English
русский
Українська

Trending:

USA przygotowują nową strategię pomocy Ukrainie na 2024 rok: WP poznała szczegóły

USA oferuje Ukrainie nową strategię w wojnie

Administracja prezydenta USA Joe Bidena rzekomo opracowuje nową strategię wsparcia Ukrainy w wojnie z Rosją w 2024 roku. Strategia ta będzie koncentrować się na długoterminowym celu, jakim jest pomoc w odparciu ewentualnych nowych rosyjskich ofensyw poprzez wzmocnienie sił zbrojnych i gospodarki kraju.

Pisze o tym Washington Post, powołując się na źródła. Jednak według dziennikarzy strategia może "zmniejszyć nacisk na zwrot terytorium" i zamiast tego skupić się na "pomocy Ukrainie w odparciu nowych rosyjskich ofensyw".

Jeden z wysokich rangą urzędników amerykańskich powiedział publikacji, że obecnie chodzi o to, aby pozwolić Ukrainie utrzymać się na polu bitwy, ale "wprowadzić ją na inną trajektorię, tak aby była znacznie silniejsza do końca 2024 r. i wprowadzić ją na bardziej zrównoważoną ścieżkę".

Drugi urzędnik administracji podkreślił, że strategia ta nie oznacza, że "Ukraińcy będą po prostu budować własne okopy obronne i siedzieć za nimi przez cały rok".

"Tak jak poprzednio, dojdzie do wymiany terytorium w małych miastach i wsiach o minimalnej wartości strategicznej, wystrzeliwania rakiet i dronów po obu stronach oraz rosyjskich ataków na infrastrukturę cywilną" - powiedział urzędnik.

Zachód chce, aby Kijów skupił się na taktyce dalekiego zasięgu, w tym francuskich pociskach manewrujących, odstraszaniu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w celu ochrony tranzytu morskiego z ukraińskich portów oraz wiązaniu rosyjskich sił na Krymie za pomocą ataków rakietowych i sabotażu operacji specjalnych.

Jak donosi OBOZ.UA, koordynator Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu John Kirby powiedział, że najbliższe miesiące będą kluczowe dla ochrony Ukrainy przed rosyjską agresją. Dlatego wezwał Kongres USA do pilnego zatwierdzenia prezydenckiego wniosku o dodatkowe fundusze dla Ukrainy.

Tylko zweryfikowane informacje na naszym kanale Telegram OBOZ.UA i Viber. Nie daj się nabrać na podróbki!

Inne wiadomości