English
русский
Українська

Wiadomości

Astrofotograf pokazał zdjęcie zaćmienia Słońca, którego stworzenie zajęło 5 miesięcy: wygląda jak inny świat

Fotografowie wykorzystali tysiące zdjęć do stworzenia tego ujęcia

Amerykański astrofotograf Andrew McCarthy spędził pięć miesięcy na tworzeniu niezwykle szczegółowego zdjęcia pierścieniowego zaćmienia Słońca. Stworzył je we współpracy ze swoim kolegą Danem Steinem. W rezultacie pełny obraz zawiera 1,69 gigapiksela i wygląda jak zdjęcie z innego świata.

McCarthy opublikował pełny obraz i jego szczegóły na swojej stronie na Instagramie. Aby stworzyć obraz, on i Stein umieścili wiele kamer na pustyni Utah w październiku 2023 r., a następnie połączyli tysiące zdjęć w jeden duży kadr. Możesz powiększyć i zobaczyć go w szczegółach pod tym linkiem.

"Niesamowite doświadczenie Dana w fotografii krajobrazowej, w połączeniu z moim doświadczeniem w fotografowaniu Słońca w formacie h-alpha, dało nam zestaw umiejętności potrzebny do stworzenia czegoś wyjątkowego, niepodobnego do żadnego zdjęcia krajobrazowego, jakie kiedykolwiek widziałem. Wydaje się obce, ale zostało zrobione tutaj, na Ziemi" - napisał McCarthy.

Zdjęcie nosi tytuł "Ring of the Gods". W przeddzień publikacji fotografowie pokazali animowany zwiastun swojej pracy. Zebrali tysiące statycznych klatek, aby pokazać wydarzenia w skali kosmicznej - jak cień Księżyca przechodzi nad powierzchnią Słońca, które nieustannie przechodzi swoje nieodłączne procesy, w tym koronalne wyrzuty masy.

Według McCarthy'ego samo zdjęcie jest dość proste. Wykorzystuje bardzo prostą kombinację HDR z pewną regulacją, która pozwala łączyć zdjęcia gwiazdy wykonane przez filtr ze zwykłymi ujęciami krajobrazu.

Subskrybuj kanały OBOZ.UA na Telegramie i Viberze, aby być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami.

Inne wiadomości

"Nie próbuję kpić": były mistrz świata w upokarzający sposób wypowiedział się o Usyku

Brytyjczyk wypowiedział się na temat sukcesu naszego rodaka

Robert Downey Jr. odmówił zagrania w "Odysei" Christophera Nolana: jaki jest powód?

Jeden z ulubionych aktorów nagrodzonego Oscarem reżysera nie pojawi się w jego kolejnym ambitnym projekcie