English
русский
Українська

Trending:

Superjasny obiekt nadal wysyła fale radiowe będąc poza linią śmierci - naukowcy

Magnetary mają najpotężniejsze pola magnetyczne we Wszechświecie

Naukowcy odkryli powoli obracający się ultra jasny obiekt 15 000 lat świetlnych od Ziemi, który wymyka się wszelkim logicznym wyjaśnieniom. Emituje on fale radiowe od 30 lat, choć powinien to robić od maksymalnie kilku lat.

Astronomowie poinformowali o swoich badaniach w czasopiśmie Nature. Są zaskoczeni, że obiekt pozostaje "żywy", mimo że przekroczył już tak zwaną linię śmierci.

Obiekt, o którym mowa, to magnetar, rodzaj gwiazdy neutronowej, która jest niezwykle gęstą i zwartą pozostałością po gwieździe, która stała się supernową. Magnetar ma masę większą niż nasze Słońce, ale jest ściśnięty do rozmiaru zaledwie 10-20 kilometrów średnicy.

Osobliwością magnetarów jest to, że mają najpotężniejsze pola magnetyczne we Wszechświecie. Gdy obiekty te obracają się z bardzo dużą prędkością, są w stanie emitować bardzo jasne strumienie promieniowania elektromagnetycznego, w tym fale radiowe, które powtarzają się co kilka sekund lub minut.

Jednak czas trwania takiej aktywności magnetarów jest stosunkowo krótki. Z reguły impulsy radiowe ustają całkowicie po kilku miesiącach lub latach, gdy rotacja obiektu zwalnia. Według LiveScience, naukowcy nazywają ten moment linią śmierci, ponieważ wraz ze spadkiem prędkości rotacji magnetar traci moc swojego pola magnetycznego, co prowadzi do niezdolności do generowania wysokoenergetycznego promieniowania.

Jednak nowo odkryty GPM J1839-10 nadal generuje fale radiowe, będąc poza linią śmierci - i trwa to już od ponad 30 lat.

Magnes ten został po raz pierwszy odkryty we wrześniu 2022 r., a obserwacje wykazały, że obiekt pulsował jasnymi falami radiowymi co 22 minuty, świecił intensywnie przez około pięć minut, a następnie ponownie przygasał.

Sam czas pulsacji był bardzo interesujący, ponieważ większość emitujących fale radiowe gwiazd karłowatych pulsuje co kilka sekund lub minut. To właśnie ten wyjątkowo długi cykl wskazywał, że magnetar obracał się niezwykle wolno.

Naukowcy sprawdzili dane archiwalne i odkryli, że ten sam magnetar został zarejestrowany w 1988 roku i wtedy miał ten sam 22-minutowy cykl pulsacji.

"Obiekt, który znaleźliśmy, obraca się zbyt wolno, aby wytwarzać fale radiowe - jest poza śmiercią" - wyjaśniła Natasha Hurley-Walker, radioastronom z australijskiego Międzynarodowego Centrum Badań Radioastronomicznych (ICRAR) i główna autorka badania.

Zauważyła, że skoro obiekt jest magnetarem, nie powinien już wytwarzać fal radiowych. Dlatego też, jeśli ich obserwacje zostaną potwierdzone, będzie to przypadek wykrycia magnetara o bardzo długim okresie, który może stanowić nową klasę obiektów gwiezdnych.

Co ciekawe, taki obiekt może stanowić wyzwanie dla naukowców, ponieważ nie pasuje do obecnych modeli teoretycznych.

Istnieją spekulacje, że naukowcy w rzeczywistości nie obserwują magnetara, ale białego karła, innego rodzaju pozostałości gwiezdnej, która jest znacznie większa niż magnetar i obraca się wolniej. Jednak według naukowców emisja radiowa tego obiektu jest co najmniej 1000 razy jaśniejsza niż emisja najjaśniejszego białego karła, jaki kiedykolwiek odkryto.

"Ten niezwykły obiekt stanowi wyzwanie dla naszego rozumienia gwiazd neutronowych i magnetarów, które są jednymi z najbardziej egzotycznych i ekstremalnych obiektów we Wszechświecie. Niezależnie od tego, jaki mechanizm za tym stoi, jest to niezwykłe" - podsumowała Hurley-Walker.

Wcześniej OBOZREVATEL informował również, że NASA zarejestrowała potężną eksplozję, która wstrząsnęła całym kosmosem.

Subskrybuj kanały Telegram, Viber iThreads firmyOBOZREVATEL, aby być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami.

Inne wiadomości

To naprawdę działa: kiedy używać perfum, aby były trwalsze?

To naprawdę działa: kiedy używać perfum, aby były trwalsze?

Te życiowe triki pomogą ci zachować zapach na dłużej
Konsekwencje rosyjskiego ostrzału

Jeden z zabitych pod Charkowem właśnie łowił ryby: ujawniono szczegóły ataku terrorystycznego rosyjskiej armii

Co najmniej pięciu zabitych cywilów, brak wojskowych w ośrodku rekreacyjnym pod Charkowem