English
русский
Українська

Trending:

Atak dronów na region Leningradu ujawnia słabe punkty rosyjskiej obrony powietrznej: ISW ujawnia szczegóły

ISW mówi o wrażliwości rosyjskiej obrony powietrznej po ukraińskich atakach UAV

W ciągu ostatnich kilku dni Ukraina przeprowadziła serię udanych ataków dronów na cele wojskowe w obwodach leningradzkim i tulskim Federacji Rosyjskiej. Po raz kolejny dowiodły one, że kraj agresora jest słabo chroniony przez obronę powietrzną, chociaż za każdym razem twierdzi, że "skutecznie odpierał" takie ataki.

Powtarzające się takie ataki mogą unieszkodliwić rosyjskie systemy obrony powietrznej krótkiego zasięgu na spodziewanych trasach bezzałogowych statków powietrznych. Zwrócili na to uwagę analitycy Instytutu Badania Wojny (ISW).

Przypomnieli oni, że w nocy z 20 na 21 stycznia ukraińskie drony uderzyły w fabrykę "Szczehlowski Wał" w Tula, a także w fabrykę "Nowatek" i terminal gazowy w pobliżu portu Ust-Ługa w obwodzie leningradzkim Federacji Rosyjskiej.

Zakład w Tule produkuje systemy obrony powietrznej Pantsir-S i Pantsir-S1, podczas gdy zakład w Ust-Łudze przetwarza stabilny kondensat gazowy na lekką i ciężką ropę naftową, olej napędowy, naftę i paliwo morskie.

Sami Rosjanie opublikowali w Internecie nagrania z eksplozji w tych osadach, komentując, że były one wynikiem udanych ukraińskich ataków. Geolokalizowane nagrania opublikowane 20 stycznia pokazują również eksplozje nad Smoleńskiem, wskazując na możliwe ukraińskie ataki w tym rejonie.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdziło jednak, że jego system obrony powietrznej "zniszczył pięć dronów" nad regionami Tuły, Orła i Smoleńska. Wcześniej rosyjskie władze złożyły podobne oświadczenia o "odparciu" kilku innych ataków, ale Ukraina potwierdziła, że 18 stycznia ukraińskie siły z powodzeniem uderzyły dronami w terminal naftowy w Petersburgu w obwodzie leningradzkim, a 19 stycznia w skład ropy naftowej w Klińcu w obwodzie briańskim i fabrykę prochu w obwodzie tambowskim.

W tym kontekście rosyjskie źródła wewnętrzne przyznały, że obrona powietrzna nad obwodem leningradzkim jest słaba. Według nich, najprawdopodobniej "nie jest ona zaprojektowana do ochrony przed atakami z południa".

Analitycy zasugerowali, że systemy obrony powietrznej w regionie Leningradu są najprawdopodobniej przystosowane do odpierania ataków z północnego zachodu i zachodu, ponieważ Rosja historycznie budowała swoją obronę powietrzną na tym obszarze w celu obrony przed hipotetycznymi atakami NATO.

"Rosyjskie wojsko obecnie reformuje Leningradzki Okręg Wojskowy (LMD) z wyraźnym zamiarem przygotowania się do potencjalnej przyszłej wojny konwencjonalnej przeciwko NATO i może przesuwać zasoby wojskowe, aby umieścić je wzdłuż granicy z państwami członkowskimi NATO" - zauważa ISW.

Od 18 do 21 stycznia drony zostały zaatakowane w obiektach wojskowych w regionach Leningradu, Briańska, Tuły, Smoleńska i Tambowa Federacji Rosyjskiej

Uważa, że ukraińskie ataki w regionie Leningradu mogą skłonić siły rosyjskie do przemieszczenia systemów obrony powietrznej krótkiego zasięgu wzdłuż oczekiwanych tras lotów UAV w celu ochrony potencjalnych celów o znaczeniu strategicznym.

Jednak siły rosyjskie korzystające z systemów krótkiego zasięgu, takich jak Pantsyr, prawdopodobnie nie będą w stanie pokryć wszystkich ważnych potencjalnych celów w Leningradzie i innych regionach bez rozmieszczenia dodatkowych systemów na tych obszarach.

"Trwające ataki na głębokich tyłach Rosji mogą zatem zwiększyć ogólną presję na rosyjską obronę powietrzną" - podsumowują analitycy.

Jak donosi OBOZ.UA, ostatnie ataki UAV na cele w regionach Leningradu i Briańska w Rosji wyróżniają się kilkoma czynnikami, z których głównym jest rozszerzenie geografii. Analitycy wyjaśnili, co czyni te ataki dronów na terytorium Rosji wyjątkowymi i czego można się spodziewać w najbliższej przyszłości.

Tylko zweryfikowane informacje są dostępne na kanale OBOZ.UA Telegram i Viber. Nie daj się nabrać na podróbki!

Inne wiadomości