Nie trafił w cel: rosyjski pocisk Kalibr spada na okupowanym Krymie
Rosyjska rakieta spada na ty...
Kolejna rosyjska rakieta wystrzelona w kierunku Ukrainy nie dotarła do celu, spadając w połowie drogi. Tym razem rosyjski Kalibr zdecydował się pozostać na tymczasowo okupowanym Krymie.
Pocisk został znaleziony w lesie w pobliżu wsi Vulkanovka w obwodzie leninowskim przez lokalnego mieszkańca we wczesnych godzinach porannych 17 maja. Poinformował o tym rosyjski kanał telegramu ASTRA.
"Rosyjski pocisk manewrujący Kalibr spadł na Krymie. Według ASTRA, pocisk został znaleziony w lesie przez pasterza w pobliżu wsi Vulkanovka w obwodzie leninowskim na anektowanym Krymie 17 maja o 6:30 rano", zauważono w raporcie.
Eksperci udali się na miejsce "odkrycia". Ustalili, że na Krym spadł pocisk manewrujący Kalibr należący do rosyjskiego Ministerstwa Obrony.
Poinformowano również, że w wyniku katastrofy rakietowej nie było ofiar.
Rosyjski Kalibr rozbił się w...
Source: ASTRA
Przypomnijmy, że rankiem 18 maja okazało się, że na tymczasowo okupowanym Krymie doszło do kolejnej "bavny". Tym razem doszło do eksplozji na kolei. Po eksplozji pięć wagonów wykoleiło się w rejonie Symferopola na Krymie. Propagandyści twierdzą, że wagony te przewoziły zboże.
Ruch na tej linii został zawieszony. Rosyjscy okupanci obiecują wznowić go w najbliższej przyszłości, ale sądząc po zdjęciach i nagraniach wideo z miejsca zdarzenia, trudno w to uwierzyć.
Najeźdźcy podejrzewają kilka osób o dokonanie sabotażu na linii kolejowej.
Tylko zweryfikowane informacje na naszym kanale Telegram Obozrevatel i Viber. Nie daj się nabrać na podróbki!
Only verified information on our OBOZ.UA Telegram channel and on Viber.
Don’t fall for fakes!