English
русский
Українська

Trending:

Manchester City wygrał Ligę Mistrzów z historycznym potknięciem

Maksym InshakovSport
Mecz odbył się w Stambule

Angielski Manchester City po raz pierwszy w swojej historii wygrał Ligę Mistrzów. W finałowym meczu podopieczni Pepa Guardioli minimalnie pokonali włoski Inter.

Mecz zakończył się wynikiem 1:0 na Stadionie Olimpijskim Ataturk w Stambule. Tym samym Man City przypieczętował potrójny triumf w mistrzostwach kraju, krajowym pucharze i Lidze Mistrzów.

Pierwsze 20 minut było walką w środkowym kole, gdzie Inter, jako słabszy w spotkaniu, nie trzymał się swojej bramki, ale z wielką agresją próbował odpowiedzieć słynnemu przeciwnikowi. Manchester City wyglądał na nieco zaskoczonego tak zaciętym oporem Włochów i nie potrafił zbliżyć się na niebezpieczną odległość do bramki Andre Onana.

 

Dopiero w 30. minucie angielski zespół zaangażował się, organizując kilka groźnych ataków. Jeden z nich został zablokowany przez bramkarza Interu.

 

Już w 36. minucie Anglicy ponieśli poważną stratę. Menedżer City i jeden z liderów Kevin de Bruyne musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Belgijskiego napastnika zastąpił Phil Foden.

 

Pod koniec połowy Manchester City próbował przeprowadzić coś na kształt szturmu, ale nie zakończyło się to nawet strzałem na bramkę.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie. Obrona obu drużyn zdecydowanie przeważała nad atakiem.

Gra ożywiła się nieco w 58. minucie, kiedy defensywa drużyny z Manchesteru po prostu podała do Mayhema Lautaro Martinezowi, ten wyszedł jeden na jednego, strzelił z bliska w prawy róg, ale bramkarz był na miejscu i uratował mistrza Anglii przed pewnym golem.

 

Od razu po kontrataku Nicolo Barella otrzymał żółtą kartkę za brutalny faul na Philu Fodenie.

 

Punkt kulminacyjny nastąpił w 68. minucie. Wytrwały atak Obywateli doprowadził do zdobycia bramki. Rhodri rozegrał udaną drugą połowę, trafiając z 15 metrów w lukę w obronie Interu.

Mediolańczycy mogli wyrównać zaraz potem, ale Federico Dimarco trafił w poprzeczkę.

 

To zauważalnie ożywiło włoskich piłkarzy. ManCity przez chwilę zacieśniło obronę, ale nie straciło bramki.

W ostatniej minucie tylko reakcja Edersona uratowała klub z Anglii po strzale Ramelu Lukaku z bliskiej odległości.

 

Tylko zweryfikowane informacje w naszym kanale Telegram Obozrevatel i w Viber.Nie daj się nabrać na podróbki!

Inne wiadomości

Pożywna bułka z soczewicą: do środka można włożyć dowolne nadzienie

Pożywna bułka z soczewicą: do środka można włożyć dowolne nadzienie

Pyszne z serkiem śmietankowym i pomidorami